|
19 sierpnia 2010 w bydgoskim klubie odbył sie koncert MCC i PTP. Korzystając z tej okazji zadano kilka pytań MCC w osobie Kaizera i Cegły. Zapraszam do sprawdzenia wywiadu. ...U Was gra nam się kozacko, dzisiaj jest mniej ludzi niż rok temu , ale atmosfera jest taka że można zwariować...
Michał : To drugi Wasz koncert w naszym mieście . Jak wam się gra w Bydgoszczy ? Mcc: U Was gra nam się kozacko, dzisiaj jest mniej ludzi niż rok temu , ale atmosfera jest taka że można zwariować. Sam fakt, że jest to Bydgoszcz , i że bydgoska publika krzyczy "Toruń, Toruń !", świadczy o tym, że muzyka łączy ludzi . Nie będąc skromnym powiem, że nie wiem czy ktokolwiek , kiedykolwiek, dokonał czegoś takiego, żeby w Bydgoszczy krzyczano Toruń,Toruń ! , i żeby panowała atmosfera miłosci, a nienawiśc została zostawiona gdzieś na zewnątrz, a to wszystko przez 2 toruńskie ekipy MCC i PTP.
Michał: A powiedz czy robicie to specjalnie, (poprzez chociażby nagrywanie kawałków z chłopakami z Bydgoszczy ) , żeby tą nienawiśc chować wsród mlodych ludzi ? MCC: Nie, nie ,nie. Powiem Ci tak, że kawałek z chłopakami z Bydgoszczy nagrało PTP. W tej muzyce jest tak, że nieistotne jest skąd jesteś i kim jesteś, możesz być zupełnie nieznanym raperem, mozesz być w huj znanym raperem , to jest nieważne. Jak ja mam pomysl żeby zrobić z Tobą numer , to jeżeli tylko będziemy w stanie się dogadać to zrobimy numer.
Michał : I w ten sposób, ten cały topór nienawiści chowacie do piachu, tak ? MCC : Tak, dokładnie. Moze być też sytuacja ,że ja nie lubię się z kimś od dawna i okazę się że robi kozacką muzę, i jeżeli on będzie chciał cos dobrego zrobić, to to zrobimy. Nas jadąc na koncert interesuje to, żeby była duża publika, i żeby była dobra atmosfera. Przyjeżdżając do Bydgoszczy, wiemy że wszyscy znają nasze teksty. Dlatego z chęcią będę tutaj wracał.
Michał : Spójrzmy na sytuację w Waszym mieście . W Toruniu mamy trueschoolowego Małpę i Proximite, crunkowe MCC i PTP. Co jest większą siła ? Czy można powiedzieć, że Toruń stoi crunkiem ? MCC : Zacznijmy od tego, że oprócz wymienionych ekip są inni zawodnicy, o których niedługo będzie głośno. A na Twoje pytanie ciężko odpowiedziec. W Toruniu nie masz takiej sceny jaka jest np. w Poznaniu, czy w Warszawie. U nas jestesmy my czyli poszczególne jednostki , które coś robią. Jak mielibyśmy zdradzać się nawzajem? A Toruń tak samo jak Bydgoscz jest miastem bardzo małoznaczącym jeżeli chodzi o hip-hop w kraju. Ważniejsze jest to, że niezależnie kto co robi, na koncertach pojawiają się ludzie, którzy słuchają tej muzyki , którzy się nią jarają, którzy ją tworzą. Małpa był u Was ?
Michał : Oczywiście ,że był , dał ogień na scenie ! Mcc : No i widzisz, o to chodzi. Ptp robi crunk, Małpa robi coś innego, i to co my robimy to jest też coś innego.
Michał : A co to dokładnie jest, jak możesz to określic ? Mcc : Tego co robimy, nie idzie jednoznacznie zdefiniować, a ludzie chcieliby definicję . Ptp robi crunk, Małpa robi klasyke, bez sensu jest takie gadanie. Nigdy w życiu muzyki nie sortowałem. Każda ekipa, każda płyta to coś innego.Nie potrafię tego szufladkować. A jak się nazywa nasz sttyl ? Maccabra styl. Ciężko nad tym pracowaliśmy i niech tak zostanie.
Michał : Utworzenie własnego labelu było dobrym pomysłem ? Czy z perspektywy czasu , który upłynął od momentu zerwania kontaktu z Wielkie Joł, możecie powiedzieć ,że jesteście profesjonalistami w tym co robicie ? Mcc : Z perspektywy czasu, to było dobre. Początki po rozstaniu były trudne, bo zaczynaliśmy od zera. Wydaliśmy swoją plytę, teraz wydajemy płytę PTP , mam nadzieje że znajdzie się ktoś więcej kto będzie chciał wydać u Nas płytę. Na początku 2011 planujemy wydać naszą kolejną płytę, nie zdradzimy chwilowo jak będzie sie nazywać. Będzie to coś czego jeszcze w Polsce nie było ! Maccabra.
Michał : Zostaliście nominowani w konkursie Toruńskie Gwiazdy 2010 , w kategorii płyta roku i zespół roku. Lauretami zostaliście w kategorii płyta roku. To ważne wyróznienie. Ale jak czujecie się z faktem, ze współorganizaotrem tego konkursu było radio Gra ? Mcc : Organizatorem było radio Gra, a sponsorem nagród prezydent miasta Torunia. Konkurs i nagroda być może były mało znaczące, ale ważne jest to że w tym konkursie głosowali ludzie. To nie była jakaś komisja, oderwana od rzeczywistości tylko głosowanie internetowe , gdzie każdy kto chciał mógł oddać głos. W tym kontekście to ważne wyróżnienie.
Michał : A czy w związku z tym, że radio Gra było współorganizatorem, wasza muzyka jest puszczana w masowych mediach ? Mcc : Paradoksalnie, nie jest. Tej muzyki nie ma w mediach. Działamy na własnym podwórku i nas czasami puszcza radio Gra Toruń. Ale to jest nic, tak jakby tego nie bylo. Znają Nas w Holandii, w Anglii , w Polsce. Dostajemy maile z Wloch i Niemiec od Polaków, że tam napierdala nasza muza . Znamy również loklanych holenderskich raperów, z którymi się trzymamy.

Michał : A to też jest taki ostry styl , taka moc jak u MCC ? Mcc : Nie, to jest zupełnie inna scena . Mieszamy style, i w ten spośób powstaje coś pięknego. Zawsze trzeba robić coś ponad , a w szczególnosci coś czego jeszcze nie było.
Michał : Czy uważacie, że dla Was czyli ekipy robiącej coś innego, jest miejsce na scenie ? Mcc : Tak idziemy krok po kroczku , ale wydeptujemy sobie to miejsce. Do wszystkiego musimy dojśc samemu, stara prawda mówi że mała łyżeczką najlepiej się najesz.
Michał : A jak jest ze sprzedażą Waszej nowej płyty wydanej własnym sumptem ? Mcc : Jak na warunki polskiego hip-hopu to jest dobrze. Debiut sprzedał się w ilości ponad 1000 sztuk , a druga płyta ponad 2000 . Tak naprawde to jest nic , ale na warunki polskiego hip-hopu... To jest śmieszne i paradoksalne, że robisz klipy, promujesz się grą koncertów a na sprzedaży płyt nie zarabiasz. Słucha cię od huja ludzi w całym kraju ale płytę w domu ma tylko garstka.
Michał : A czy myślicie, że gdybyście mieszkali w USA, ta sprzedaż bylaby wieksza ? Mcc : Z punktu widzenia marketingowego na pewno. Nawet gdybysmy nawijali po polsku, i sprzedawali to tylko dla polonii zagranicznej to sprzedalibyśmy o wiele więcej płyt niż w Polsce. Pamiętaj, że polski rap na świecie jeżeli chodzi o brzmienie i flow uznawany jest za specyficzny i dobry.
Michał : A czy jako właściciele Maccabra Lebel ,możecie powiedzieć że robicie wszystko , aby móc się wypromować ? Macie sobie coś do zarzucenia ? Mcc : Wszystko co robimy w życiu starym sie robić jak najlepiej. Problemem jest tylko i wyłącznie brak środków. My nie mamy sponsorów, wszystko robimy sami. Promujemy się na imprezach stuntowych , rozdajemy ulotki , za własne pieniadze. Gramy tam również koncerty, dotarcie jest tam spore. Tak jak powyżej, małymi kroczkami do przodu…
Michał : A czym dla was są pieniądze ? Mcc : Pieniądze są najwazniejszym środkiem w dążeniu do celu. Z rapu ich nie zarabiam. Mam na utrzymaniu rodzinę, dlatego pracuję. Nie moge powiedzieć, że mam ciężko bo nie pracuje fizycznie, ale pracuje bardzo dużo. Oprócz tego staram się rozwijać naszą wytwórnię. Dodatkowo nagrywam numery. I szukam czasu, żeby np. pograć w piłkę.Jesteśmy młodymi ludźmi ale robimy dużo. Staramy się przekazywać w naszych numerach, że życie jest jedno i trzeba wykorzystać je na MAX. Wychowałem się na polskim rapie, i przestałem go słuchać w momencie jak dorosłem. Bo takie pierdolenie , olej wszystko , sraj na wszystko, jebać wszystko jest bez sensu. Dlaczego masz tym mamić młodych ludzi ? Ja przekazuje w moich numerach moc, która ma zmotywować młodych ludzi, żeby nie pierdolili wszystkiego na około, tylko wykorzystali to co mają pod ręką dla siebie. To całkiem inny przekaz.

Michał : Pytanie standardowe, czy Ty zdajesz sobie sprawę jaki masz wpływ na młodych ludzi ? Mcc : Nie zdaje sobie z tego sprawy, bo o tym nie myślę. Jakbym o tym myślał, to bym musiał jebać pod publiczkę. A w polskim rapie slychać, kto jebie pod publiczkę. Ja jestem sobą , i przekazuje to co ja mam w głowie i w sobie, to czego doświadczyłem i jeżeli ktoś potrafi się z tym zidentyfikować i rozumie o czym ja mówię, to znaczy że ma podobne cechy w róznych kwestiach. Nie znaczy to, że jest taki sam jak ja bo nie ma takich samych ludzi. Wystarczy tylko ,że ktoś chłonie częśc z tego co ja mam w glowie , że ktoś to zakuma. Na koncertach przychodzi do mnie masa ludzi, i mówi żebym żebym nawinął im zwrotkę do telefonu, zrobił sobie zdjęcie . To nie o to chodzi .W życiu nie czułem się gwiazdą, i nie chciałbym się poczuć.
Michał : A zaczepiają Ciebie ludzie prywatnie na ulicy ? Mcc : Bardzo rzadko się to zdarza. Czasami podejdzie ktoś w knajpie, zapyta kiedy będzie płyta. Powie, że się jara. Na koncertach jest tego najwięcej, ale ja wychodzę z zalożnia że robię to dla ludzi.
Michał : Kaiser a powiedz , komu mógłbyś robić bity , oprócz tego że robisz je dla MCC ? Mcc : To jest takie dziwne pytanie , bo ja w sumię robię tylko dla Cegły. Beze mnie nie ma jego, bez niego nie ma mnie. Myślę, że mam potencjał, robię bity jakich nie robi nikt. Dostawałem propozycję współpracy, ale nie mogę na każdą odpowiadać. Ja musze poznać MC ,który do tego nawinie, i jak zobacze że jest okej to to zrobię. Ja nie szukam masowej wytwórni bitów, dla polskich MC's . Trzeba mieć szacunek do samego siebie i własnej twórczości.
Michał : A ile jest potencjalnych ekip z którymi moglibyście nawinąć ? Mamy PTP , i kto dalej ? Fabuła ? Paluch ? Mcc : Kurwa, cięzkie pytanie....
Michał : A komu mógłbys wyprodukować cały album ? Te 16 kawałków ? Mcc : To jest dobre pytanie, ale nie potrafie Tobie teraz odpowiedzieć.
Michał : Chodzi mi tylko o polskich mc's. Bo wiadomo jesteście muzykami , i nawiązanie kontaktów przez internet z Mc's np z Usa nie jest trudne.. Mcc : Zrobiłbym płytę dla każdego mc ,z którym bym się w miare skumał. I zlapał podobną wizję. Bo to nie jest tak, że wyślij mi bit ziomek, ja chcę mieć ludzi , którzy pasują mi do tych bitów. Kozacką opcją byłoby nagranie czegoś z Tinie Tempah ... To byłoby zajebiste.
Michał : A jakie macie porady dla mlodych Mc's ? Rób swoje, pierdol wydawcę , nie patrz się na innych , czy może coś innego ? Mcc : Rób swoje na pewno, ale przede wszystkim rób cos nowego. Pokój !
|