Poniżej przedstawiamy Wam wywiad ze zwycięzcami festiwalu w Białymstoku, organizatorami imprez HP/R tzw. RAPORTY i twórcami zina NATARCIE.
TUR powiedz mi stary kiedy po raz pierwszy zetknąłeś się z muzyką hip hop, kulturą? Ile to było lat temu?
TUR: Hmm... Było to jako tak w 89 roku, usłyszałem u Sdżeja Vanille Ice i tak się zaczęło.
Który z was wpadł na pomysł założenia kapeli KLOSZARD przy czym również tworzenia pisma undergroundowego NATARCIE?
TUR: Nasz zin którego jestem pomysłodawcą narodził się na początku 96 roku i nazywał się NACIERAJĽCY RAP. Po roczku zakończył on działalność i powstało NATARCIE - zin zupełnie inny lecz na korzeniach NACIERZJĽCEGO RAPU. 100% illegal underground.
S-dżej : W 95 roku Buli założył kapele OFF LINE SOUND. W kapeli tej nie było jeszcze TURA, mimo to grupa liczyła trzech członków: TOFI, BULI i ja. Zajmowalimy się raczej zabawą niż muzyką. Na przełomie roku 95/96 od kapeli odszedł TOFI /nie wytrzymał emocjonalnie/ do składu doszedł TUR i wtedy to kapela zmieniła szyld na KLOSZARD /pomysł TURA/. W 96 roku wystąpilimy na PEPSI MAX TOUR i wtedy to oficjalnie zapoczątkowalimy własne istnienie. Również na tej imprezie poznalimy JAMMARA, który przyczynił się do powstania grupy/ pozdrawiamy Go/
Jakie były początki , chodzi mi o kłopoty ze sprzętem, miejscem do prób, zmiany składu - powiedzcie co o tym
TUR:Powiem Tobie krótko. Początki były trudne, ale mamy to już za sobą. Jeżeli chodzi o miejsce prób,to na początku składalimy rymy u ES-DŻEJA w piwnicy, potem w szkolnym radiowęzeł, a obecnie próbami są kolejne koncerty...
Tworzenie muzyki, pisanie tekstów, próby, koncerty te grane i te organizowane, zin, odpisywanie na listy, to wszystko pochłania czas. Mniemam, że żyjecie kulturą???
TUR:Powiem prawdę : HIP HOP TO NASZE ŻYCIE. Wiem co mówię!!! Cieszy mnie to że powoli ludzie zauważają naszą ciężką pracę, podchodzą i gratulują , są wdzięczni. TYM ŻYJEMY...To nas cieszy i dodaje motywacji...
ES- DŻEJ:Muzyka powstała w studiu BSB ,to właśnie tam przelalimy swoje pomysły na konsolę i wyszło co wyszło. Sami próbujemy stworzyć co na PC.
BULI:Spoko to nasze życie. Oczywiście trzeba zachować jakieś proporcje pomiędzy muzolą, a codziennym życiem
Cała Wasza praca przyczynia się do rozwoju prawdziwej 100% undergroundowej sceny hp. Wszystko to pochłania czas, robicie to nie zarabiając na tym pieniędzy. Jakie są podstawowe założenia Waszej działalności???
TUR: Wiesz - nasze założenie jest wieloznaczne, ale przede wszystkim chcemy aby słuchali nas, czytali nas,przychodzili na nasze koncerty. Wszystko to dla ludzi tak na prawdę czujących klimat. Chcemy też być inni od wszystkich. Bo zobacz - większość grup- no wiesz kapel nagrywa tylko płyty, a resztę kultury ma głęboko gdzie. Prawda jest brutalna. Tylko Olsztyn tworzy co podobnego do tego co my robimy. HIP HOP to nie tylko nagrywanie płyt...
ES -DŻEJ: Moje założenie to angażować się w scenę hh, wspomagać ją z tego mam satysfakcję.
Powiedzcie mi teraz jak rozwija się scena hip hop w BDG???
TUR: Oprócz naszego KLOSZARDA jest jeszcze DREY. Jest to koleś , który zamierza się kiedy sam wydawać na płytach, oznacza to , że ma plany wydawnicze. Z tego co wiem mamy jeszcze 3 młode kapele, ale tylko jedna z nich ma tzw. papiery /nie chodzi mi o kasę , tylko o możliwość zaistnienia...
Jak mylicie z czego wynika to , że regionalna scena jest tak słabo rozwinięta??? Może nie ma tu odpowiednich ludzi , czy solidarnoci między wykonawcami??? Wypowiedzcie się na ten temat.
TUR: Wiesz co? Zauważ północną czę,sć kraju stoi jeżeli chodzi o rymowanie... Dół kraju jest jako szybszy, ale z czasem wszystko się wyrówna !!! Chciałbym tobie powiedzieć, że z tym wielkim boomem sceny hip hopowej w Polsce nie jest tak dobrze jak by się mogło wydawać. Ilość kapel nie świadczy o jakoci. Nie chcę tutaj podawać nazw kapel właśnie z dołu Polski, ale kolesie reprezęntujący ów grupy nie wiedzą kompletnie nic o HP. Czytałem ostatnio wywiad z pewną znaną grupą szufladkującą się pod nazwą HP, której jeden z członków mówił coś w stylu : jedynym dla nas wzorcem jest CYPRESS HILL, bo innych kapel nie znamy, bo innych kapel rapowych nie znamy (...) ...więc raz jeszcze powtarzam, że nie liczy się ilość, a jakość. Z czasem plewy odpadną, a zostaną same ziarna...
ES-DŻEJ: W Bydgoszczy nie ma warunków na dobre rozwinięcie sceny HP. Co chodzimy do klubów z propozycją koncertów to odsyłają nas z kwitkiem tylko nieliczni zgadzają się na współprace. Jeżeli my nie zorganizujemy podziemnego koncertu to nikt tego nie zrobi.
Czy na waszych terenach są już regularne koncerty HP ? Jakie jest zainteresowanie tą muzyką ?
TUR: Imprezy są. Są to festiwale HP o nazwie RAPORT. Organizujemy je sami, sami dobieramy skład. Są to młode grupy na przemian ze znanymi. Ostatnio był chwilowy zastój ale teraz pojawił się sojusznik i co trzy miesiące w Bydgoszczy odbywać się będą konkretne imprezy, RAPORTY(...) Zapraszamy na cykliczne imprezy. Kontaktujcie się z nami pod adres zamieszczony pod koniec tego wywiadu. A zainteresowanie ?! Przychodzi zazwyczaj ok. 200 osób. Może to nie jest wielka liczba, ale są to wszystko osoby tzw kumate. Rzadko wskakuje do nas kto w dresach (miech). Wszyscy świetnie się bawimy. Wykonawcy i publika.
Jak tam stoi scena graffiti? Jacy więksi malarze, poziom - przybliżcie czytelnikom obraz tej sztuki na waszych terenach?
TUR: Graffiti ?! Pojawiają się coraz ciekawsze produkcje, ale za dużo jest przypadkowiczów... No bo jak można obok swoich produkcji malować jakie szubienice i nazwy drużyn sportowych ?! Ale ogólnie nie jest le! Natomiast kompletnie leży miejscowy break dance - było nie było też odłam naszej kultury. Nie z brekoli (jednych z lepszych w kraju !) nie przychodzi na koncerty rapowe... bawią się na dyskotekach.
ES-DŻEJ: Graffiti rozwija się dostatecznie, choć zdarzają się ludzie, którzy nie czują klimatu. Ale są tacy co chodzą na nasze koncerty i bawią się świetnie. Poziom dobry.
Wasze wzorce w muzyce, inspiracje?
TUR: Wzorce ?! Od zawsze szanowałem PUBLICK ENEMY, N.W.A., KRS-ONE, DAS EFX, BRAND NUBIAN, A TRIBE CALLED QUEST, RUN-DMC, ONYX, CYPRES HILL. Obecnie często słucham grup: M.O.P., THE PHARCUDE i wielu innych. U nas w kraju też pojawiają się konkretne kapele, jednak prawdziwy miód jest w podziemiu, co nie oznacza, że oficjalni są li. Nie! - niektórzy oficjalni brzmią ciekawie mam tu na myli: 3H, BANITĘ, KALIBER i jeszcze paru innych.
ES-DŻEJ: Dawniej jarał mnie zespół 2 LIVE CREW. Lecz to minęło i uwagę przykuwam do BEASTIE BOYS. Ostatnio rozwala mnie grupa BONE-THRUGS-N-HARMONY.
BULI: Nowy York, poza tym BONE, trochę WESTA, Francja.
Widziałem was w TVB. Widzę że gracie uliczną muzykę, nie szpanujecie ciuchem, dbacie o swój wizerunek niezależności, bynajmniej takie są moje odczucia. Czy tak jest w rzeczywistości ?
TUR: Czy jest to uliczna muzyka? Na pewno nie jesteśmy wulgarni czy agresywni, nie strzelamy nie kradniemy. Jesteśmy DA REAL, ILLEGAL, UNDERGROUND- to takie nasze nazwy. Kloszard to taka demagogia. Tak więc nie- określenie uliczna muza- nam nie pasuje. A ubiór? Do tego zupełnie nie przykładamy uwagi. Nasza nazwa Kloszard nie jest wyssana z palca. Nie mamy kasy na drogie ciuchy i wielokrotnie spalimy pod chmurką czy na dworcach PKP... Taka jest prawda...
ES-DŻEJ: Nie przywiązuje uwagi do ubioru, duży wpływ na to ma kasa ale staram się mieć szerokie spodnie i bluzy jak tradycja nakazuje (ha, ha).
Niektórych czytelników może interesować czym zajmujecie się poza hip hopem - opowiedzcie o tym?
TUR: Hip hop mnie akurat pochłania całkowicie, prócz tego uczę się jeszcze w technikum.
ES-DŻEJ: Udaje że się uczę, odwiedzam kluby żeby pogadać z ludmi, coś wyjarać wypić. Lecz na to nie mamy zbyt wiele czasu.
Jakie jest wasze zdanie na temat LIROYA? Szanować czy skreślić z listy wiarygodnych?
TUR: Wiesz - może ciebie to zdziwi, ale gdzie tam wewnątrz mnie, jest dla niego odrobina szacunku. Troczę mi żal Piotra. Jako tak się wszyscy od niego odwrócili, nawet najbliżsi fakt że doszedł on do sławy kuchennymi drzwiami (kradzież muzyki) ale ci którzy mu często co zarzucają też mają lewe podkłady - tyle że o tym nikt nie mówi, a przecież są na to dowody ! Ale zostawmy to !
ES-DŻEJ: Każdy robi co chce. Respekt.
Jak widzicie siebie w przyszłoci, kulturze. Jakie są wasze marzenia i plany na przyszłoć? Co powiedzieli bycie młodym zajaranym i czytelnikom R.U.
TUR: Trudne pytanie ! chciałbym aby nasz scena liczyła około 30 kapel oficjalnych i podziemnych reszta się wykruszy bo nikt tego nie będzie słuchał. Czytelników R.U. bardzo pozdrawiamy i przypominamy że HP to nie tylko nowe płyty i ciuchy.. Trzymajcie prawdziwy HP przy życiu !!!
ES-DŻEJ: Wiesz w to a się spełni. Nie zostawiaj niedokończonych spraw.
DZIĘKI ZA ROZMOWE
KD: RÓWNIEŻ DZIEKI !